8. Kobiecość – przywilej czy przekleństwo…?

„Kobiecość to nie ładna twarz, płaski brzuch, czy gładka skóra. Kobiecość to piękne wnętrze, czułość, ciepło, wyrozumiałość, umiejętność bycia sobą…”

„Niektóre kobiety są takie naturalne. Nie malują się za wiele, noszą rozpuszczone włosy i śmieją się odchylając głowę do tyłu. To one mają w sobie kobiecość, tą niesamowitą delikatność i zapierający dech w piersiach wdzięk.” …

 

Kobiecość jest (dla nas, kobitek) wyzwaniem, które podejmuje się codziennie i właśnie sposób, w jaki do niego się podejdzie decyduje o atrakcyjności, nie uroda.
My, kobiety, żyjemy pod presją robienia wszystkiego: kariery zawodowej, podnoszenia poziomu wykształcenia, ‚robienia’ fakultetów, prowadzenia domu, opieki nad dziećmi, a do tego trzeba się ładnie uśmiechać no i wyglądać. Dużo wymaga się od kobiet. Taka kobiecość to przywilej czy przekleństwo?

Pojawia się dużo artykułów na temat idealnych kobiet. Jak dbać i mieć idealne stopy, dłonie, włosy, ćwiczenia modelujące, jak się pozbyć cellulitu itp.
Fantastyczny wygląd nie musi być okupiony katorżniczą pracą oraz ogromnym nakładem czasu i kosztów. Naturalnie piękną można być bez specjalnego wysiłku, powiedzą osoby, którym wystarcza prysznic i krem Nivea.
Ileż na naszym rynku jest rodzai szamponów, odżywek, balsamów, żel i mydeł pod prysznic, kremów do rąk, stóp, pod oczy, nie mówiąc już o kosmetykach kolorowych. I jak się tutaj nie wdać w wir ich kupowania i stosowania, kiedy wymaga się od nas nie nienagannego wyglądu, a wręcz idealnego.?

Znaczący wpływ na kondycję włosów, cery i wygląd sylwetki mają produkty, które dietetycy w USA nazywają „power food”, czyli żywnością dającą kopa. Pijąc sztucznie słodzone napoje gazowane, koktajle alkoholowe, nie będziemy ani szczupłe, ani piękniejsze – alarmują nas z każdej strony.
Tylko świeżo wyciskane soki z warzyw, zielona i czerwona herbata i woda mineralna mają dobry wpływ na to, jak wyglądamy – starają się nam wbić do głowy.
Magiczne 8 godzin snu dziennie, podobno też potrafi zdziałać cuda, ale przecież my nie mamy tyle czasu.
Dermatolodzy zaś powtarzają 3 słowa, niczym mantrę: złuszczanie (peelingi, scruby), tonizowanie (toniki, płyny miceralne) i nawilżanie (kremy, masła, balsamy).
Odpowiednia ochrona przed promieniowaniami UVA i UVB, już nawet w podkładach do twarzy zawarte są chroniące factory. Podobno najlepsze są te +50.
A co z dolnymi partiami? Depilacja najważniejsza. Jeszcze parę sezonów temu bardzo modne było ozdabianie sobie „tych” miejsc kamieniami Swarovskiego, donosi jeden z portali, by za chwilę wspomnieć o dzisiejszym powrocie do natury.

Ale gdzie na to wszystko znaleźć czas? W dzisiejszych czasach ledwie starcza na chleb a co dopiero na tak drogie kobiece „waciki”…

Żeby wyglądać pięknie potrzebna jest systematyczność i regularność. Już Bridget Jones zauważyła, że praca nad ciałem kobiety to ciągła walka na ugorze. Trzeba wyrywać, nawadniać, odżywiać, a jeśli zaprzestanie się tych zabiegów, ciało zacznie marnieć. Pielęgnacja ciała musi być nawykiem, a nie działaniem z doskoku.
No i najważniejszy ruch. Minimum pół godziny dziennie. A ile pojawia się nowych diet. Toż to dopiero od ich stosowania można nabawić się niechcianego efektu „jo-jo”. Ile jest prawdy w tych kosmetykach, które działają, a które są niepotrzebnym wydanym pieniędzy w błoto?

Lato to pora roku, która bardzo intensywnie działa na nasze zmysły. Wysokie temperatury, które sprawiają, że powietrze wibruje. Parna, duszna atmosfera oraz konieczność odsłaniania coraz większych połaci ciała: to wszystko sprawia, że chcemy czuć się seksownie i zmysłowo. Każda kobieta ma w sobie coś atrakcyjnego: wąską talię, pełne piersi lub długie nogi. Szczupłe dziewczyny mają zwykle piękne, płaskie brzuchy i niezwykle pociągające chłopięce obojczyki. Ładne, szczupłe, lekko umięśnione ramiona to też seksowny atut. Panie o kobiecej urodzie zwykle dysponują apetycznymi piersiami i cudownie zarysowaną linią bioder. Trzeba podkreślać swoje atuty, a zasłaniać mankamenty – podkreślają styliści.
Pamiętamy słowa rodziców „wyprostuj się”?? No właśnie, podobno poprzez garbienie dodajemy sobie 5 kilo, prostując się odejmujemy i co za tym idzie wyglądamy atrakcyjniej, a ruchy nabierają większej gracji.

Bycie kobietą w dzisiaj to przywilej czy przekleństwo? Według mnie każda kobieta jest atrakcyjna, ale każda na swój sposób i powinnyśmy zdecydować co będzie dla nas dobre i jak się z tym czuć będziemy. Nie możemy patrzeć na siebie jedynie w czarnych kolorach, surowym okiem i wiecznie porównywać się do innych kobiet, bardziej atrakcyjnych. Pomyślmy o sobie miło, pomalujmy sobie paznokcie na czerwono ( bo jest seksowna i dekadencka), a spryskanie się ulubionym zapachem poprawi humor.

Ten wpis został opublikowany w kategorii po prostu. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

20 odpowiedzi na „8. Kobiecość – przywilej czy przekleństwo…?

  1. ~Ola pisze:

    To już tak w życiu jest,że od nas kobiet wymaga się tak wiele, a my staramy się sprostać tym wymaganiom. Dbać musimy o siebie tak jak potrafimy i na ile nas stać.
    Kobieta powinna być sobą ,a nie udawać kogoś innego.
    Piękno duchowe jest jej atutem. Naturalność i prostota dodatkiem do urody. Z czasem trochę gorzej, ale przy odrobinie chęci idzie go wygospodarować.
    Pozdrawiam.

    • Zagubiona pisze:

      Wiadomo. Kobieta piękna to kobieta szczęśliwa, jak ktoś kiedyś powiedział. A prawdziwe piękno jest w naszej duszy, a widok twarzy, ciała jest tylko dodatkiem dla oczu.

  2. ~Martuśka pisze:

    Ostatnio kompletnie nie czuję się kobieco. Tym bardziej jak patrzę na te wszystkie magazyny.
    Normalnie młodsza kopia Jones. Po prostu nie ogarniam tego wszystkiego. Szczególnie latem. Pozdrawiam serdecznie:)
    Marta

    • Zagubiona pisze:

      Ojj mam tak samo jak Ty. Gazety kolorowe, reklamy, wszystko ukazuje młode, śliczne, zadbane kobiety, tyle reklamówek o tabletkach, herbatkach odchudzających… A ja? jak taka szara myszka z boku.
      Eh.

  3. ~sylwia pisze:

    My – kobiety – same się nakręcamy na to, żeby wyglądać idealnie, bo tego świat od nas wymaga, bo tylko wtedy możemy czuć się dobrze, itp. Te wszystkie kolorowe magazyny pokazują nam jak wyglądać idealnie, tylko że ten idealny wygląd to zazwyczaj za sprawą Photoshopa.
    Powinnyśmy dbać o siebie nie dlatego, że istnieje potrzeba bycia idealnym lecz po to, by czuć się dobrze.

    • Zagubiona pisze:

      Dbać o siebie tak, to przede wszystkim, dla własnego zdrowia i samopoczucia, a media to druga sprawa, tutaj najważniejszy jest zdrowy rozsądek i swoja samoocena.

  4. ~Hanna pisze:

    Mam takie samo zdanie jak Sylwia. Jota w jotę.Reklamy puszczam mimo uszu, kolorowej prasy nie czytam a wygląd lalki Barbie lata mi i powiewa. Serdeczności.

    • Zagubiona pisze:

      ale miło jest popatrzeć na ładną dziewczynę. I wtedy się pojawia uczucie tzw zazdrości. Najważniejsze to zachować umiar i zdrowy rozsądek. I podbudowywać swoją samoocenę.

  5. sporo też zależy od charakteru. znam dziewczyny, które nie są wcale super wymuskanymi lalkami barbie, a mają w sobie coś co przyciąga facetów. co może być pocieszające dla tych, które nie mają czasu na przesiadywanie u kosmetyczki, pieniędzy na miliony upiększaczy i zdrowia na stosowanie coraz to nowych diet.

  6. ~kara pisze:

    Dziewczyny wystarczy, że nie będziemy oglądać tych wszystkich czasopism ze zdjęciami tych idealnych kobiet, a od razu będzie nam lepiej=) aby zrealizować te wszystkie dobre i praktyczne porady potrzebowałabym co najmniej sześciu godzin dziennie. Bzdura nie dam rady tego zrobić:))Jestem zbyt leniwa:)

    • Zagubiona pisze:

      Nie mogłybyśmy ani spoglądać w gazety ani w tv, na internecie też byśmy nie mogły spoglądać na „piękne” (photoshop’owe) panie.
      A tak się nie da :) Trzeba dbać o siebie, każda na swój sposób i ze swoimi zasadami! :)
      Pozdrawiam!

  7. ~w-sekrecie pisze:

    Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i zostawienie śladu:) Co do Twojego komentarza masz rację, ale często potrzeba trochę czasu żeby to naprawdę dotarło i coś zmieniło.
    Co do notki to ja niestety też często porównuję się do innych kobiet, co sprawia, że czuję się gorsza. Ale jak powiedziałaś, każda kobieta jest piękna na swój sposób. Wiem, że to z lenistwa, ale nie miałabym ani cierpliwości ani siły stosować się do diet, zaleceń dermatologów i innych lekarzy. Tym bardziej, że każdy z nich radzi co innego. Pewnie nie w idealny sposób, ale dbam o siebie.

    • Zagubiona pisze:

      Diety nigdy w życiu nie stosowałam, próbowałam zmieniać, urozmaicać swój jadłospis ale, żeby w diety się zabawiać to nie. A poza tym, w dzisiejszym świecie, gdzie liczy się czas, nie ma na to wszystko czasu. Jedynie, wg mnie, człowieczeństwo z wyższych sfer, gdzie mają pieniądze i pracuje po 8 godz dziennie mogą sobie pozwolić.

      Pozdrawiam.

  8. ~Lady Inoue pisze:

    Kobiecość to wyzwanie. A walka, przez skąpstwo lub hojność natury, jest wyjątkowo nierówna. Mogę śmiało stwierdzić, że mam kompleksy z powodu każdego elementu mojego ciała począwszy od włosów, skończywszy na stopach. Naturalne piękno? w moim przypadku to naturalne „piękno”. Moim marzeniem jest wyjść na ulicę bez konieczności nałożenia podkładu…

    • Zagubiona. pisze:

      O tak. Mam dokładnie tak samo jak Ty. W domu w dzień wolny muszę nałożyć podkład, by się nie przestraszyć, gdy spojrzę w lustro. Niestety nie każdą z nas jest naturalnie pięknie. i to jest bardzo niesprawiedliwe. Chociaż wtedy by było za łatwo :)

  9. ~szakira pisze:

    ty bazylu ty kurwa radzisz jak dbac o siebie ?! z takim ryjem ?! ty wez se bioptrie w tych dałniarskich szkiełkach zmien bo kurwa chyba słabo widac za szybą u ciebie ;/ wez nie doradzaj bo ryj masz jak po wypadku;/ sory ale Twoj wyraz gęby mówi „skocz po wino” i gdzie kurwa do dzieci? uraz na cale zycie pokrako jedna;/

  10. ~Emka pisze:

    Kobiecość to trudna rzecz, ale też i dar. Każda z nas ma jakieś kompleksy i ambicje, co nie zmienia faktu, że bez nas świat by nie istniał :)

    • Sercem_Kobiety pisze:

      By istniał, ale byłoby nudno :P Wiadomo, każdy z nas ma swoje wady i zalety, kompleksy i ambicje, ale to od nas zależy jak pokierujemy swoim życiem i czy będziemy szczęśliwe ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>