42. Bo „wyjątkowe okazje” w „zwyczajnym dniau” dodają sił i energii do działania…

Kochani, witajcie :* Stęskniłam się za Wami <3

Tak mnie naszło… Jesień w pełni… W przekonaniu większości to ciemne, szare, krótkie i smutne dni. W telewizji dostrzegamy tylko reklamy suplementów diety po których zażyciu wracają nam siły witalne, energia, radość dnia, tryskamy energią i jesteśmy gotowi do działania. Ale czy tak naprawdę jest? Naprawdę wierzymy w to, że po zażyciu chemicznej tabletki powrócą nam siły i będziemy działać? Przecież taka chemiczna „moc” niewiele ma wspólnego z prawdziwym owocem czy warzywem, dzięki któremu naprawdę dostarczamy sobie energii.

Jesienią wzrasta sprzedaż tych substancji tylko dlatego, że są reklamowane przez wynajęte specjalnie do tego modelki. Kobiety zmęczone, zapracowane, bez energii, które wezmę tabletkę i nagle wyglądają tak jakbyśmy chciały wyglądać: płaski brzuch, wąska talia, śliczny biały uśmiech, ładne włosy, gotowe do działania. Patrzymy na to i też tak chcemy, chcemy mieć tą radość, pewność siebie, urodę i sukces, bo przecież zażywając tą magiczną tabletkę zaczynamy działać, wykonywać różne zadania, czyli wszystko nam się udaje, osiągamy sukces. Tak działa nasza psychika, nasza podświadomość, dlatego lecimy do apteki po gotowe, chemiczne środki dzięki którym dostajemy skrzydeł do działania i czujemy się lepiej. Dajemy się na to nabrać, choć w pełni wiemy że to tylko wynajęta modelka do reklamy (dachówek, opon, grzejników – nie raz pewnie się spotkaliście z tym, że już tą panią gdzieś widzieliście). Podświadomie oczekujemy, że razem z opakowaniem tabletek kupujemy nową siebie, z nową energią i chęcią do działania. Nic bardziej mylnego :) Dlatego sięgnijmy po jabłko, orzechy, pełnowartościowe naturalne składniki i w ten sposób dodajmy sobie sił nie odkładając spraw na później… 

A ile razy odkładaliśmy coś na później, na wyjątkowe okazje, czekaliśmy na odpowiedni moment.? No właśnie… Tylko czasami później nie następowało, albo było już za późno na później i zostawaliśmy z poczuciem żalu, gniewu… Nie ma czegoś takiego jak wyjątkowa okazja, bo szczególną okazją jest właśnie ten dzień, ta chwila… Zacznij cieszyć się każdego dnia z drobnych rzeczy – tak dużo jest tego obok Ciebie…

Wypijmy ulubioną kawę z filiżanki, która stoi za szybą i czeka na wyjątkową okazję, kiedy będą specjalni goście, powiedzmy bliskiej osobie jak bardzo nam na niej zależy nie czekając na wyjątkową okazję, gdy np. coś zrobi w domu. Pójdźmy na cmentarz zapalić znicz, nie czekając na 1 listopada. Zadzwońmy na kochanej babci z zapytaniem co u niej, nie czekając do urodzin, imienin, bo czasem może być za późno, nawet o te kilka minut, godzin, dni i zostaniemy z poczuciem winy, żalu do samego siebie. Pozwólmy sobie na chwilę tylko dla siebie, z książką, z dobrym filmem. Idźmy do fryzjera, kosmetyczki nie czekając na święta, czy wesele… Nie odkładajmy tych rzeczy na specjalne okazje – cieszmy się nimi każdego dnia… Pomyślmy o tym, ile jest w naszym życiu takich rzeczy, które tak leżą sobie gdzieś nigdy nie używane – zawsze odkładane na potem, na lepszą okazję. Takie małe rzeczy, niby nieważne, a jednak mają duże znaczenie… Spróbujmy jak dużą radość i uśmiech może dać wypicie zwykłej kawy, ale z najpiękniejszej filiżanki, która stoi za wspomnianą szybą. To naprawdę wpływa na humor i samopoczucie. Rzeczy są po to, żeby ich używać. To wspaniały sposób, żeby przypomnieć sobie, że życie jest krótkie, a jedyne, co się liczy, to chwila obecna. I najważniejsze, że robisz to dla kogoś bardzo wyjątkowego - dla siebie…

Pomyśl… Gdyby nie było jutra czy nie byłoby Ci szkoda tych wszystkich nawet najmniejszych niezałatwionych spraw? Tych wszystkich nienapisanych listów? Tych wszystkich nie powiedzianych słów? Tych wszystkich gestów, na które zabrakło Ci odwagi? Tego, że nie spotkałeś się z kimś, z kim zdzwanialiście się przez tyle czasu? Czy nie byłoby Ci szkoda, że za mało mówiłeś ukochanym osobom, jak bardzo ich kochasz?

Nigdy nie wiesz czy coś „na wyjątkowe okazje”, użyte w „zwyczajnym dniu” nie sprawi, że ten zwyczajny dzień stanie się wyjątkowy, piękny, doda Ci energii, sił

zamiast tego chemicznego suplementu diety…

Cieszmy się z małych rzeczy… ;) Dopieszczajmy się :)

A.

 

Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, będzie mi bardzo miło, jeżeli również zajrzysz na mojego fanpage i polubisz moją stronę. Dla Ciebie to tylko chwila i jeden klik, dla mnie niezmierna radość, że nie przeszedłeś bez pozostawienia śladu. Obiecuję, że będziesz na bieżąco ze wszystkimi nowościami, chyba warto spróbować? :)

KOBIECYM SERCEM NA FB

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii myśli swobodne i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „42. Bo „wyjątkowe okazje” w „zwyczajnym dniau” dodają sił i energii do działania…

  1. Ja zawsze zaczynam poprawę humoru od pomalowania paznokci na wesołe kolory :-)

  2. Zgadzam się z każdym napisanym tu słowem, ale nie mam konta na fb, więc tam Twojej stronki nie polubię, ale lubię ją tu i mam na liście swoich ulubionych. Na Twojej liście też kiedyś byłam…
    Pozdrawiam :)

  3. ~Andrzej pisze:

    Aleksander Kwaśniewski ma na najbliższe lata radę http://www.almoc.pl/img.php?id=3486

Odpowiedz na „Czarownica z BagienAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>